Siedem niekoniecznie książkowych pomysłów na prezent dla książkoholika


Nie samymi książkami żyje książkoholik. Jak już wspominałam w poprzednim poście, wymyślenie prezentu dla książkoholika wcale nie jest takie łatwe jakby się to mogło wydawać. Bo wiecie, chociaż książka to świetny prezent dla takiej osoby, to schody zaczynają się, kiedy zaczynamy myśleć co to miałaby być za książka. Dlatego warto zastanowić się, czy w tym przypadku nie lepiej będzie nie iść na tę wątpliwą łatwiznę i wymyśleć jednak coś innego, co mimo wszystko nadal może być związane z książkową pasją.

I zanim zaczniecie marudzić, że część z poniższych przykładów jest bardzo książkowa jak na nie książkowy przykład, to chciałam zaznaczyć, że w tym przypadku za książkowy prezent uważam tradycyjną, papierową wersję, którą można zakupić w najbliższej księgarni.

Książkowe subskrypcje


Co jest lepsze od dostania jednej książki? Dostęp do skończonej ilości książek, której i tak nikomu nie uda się przeczytać w ciągu całego swojego życia, więc równie dobrze można by powiedzieć, że jest to dostęp do nieskończonej liczby książek (chociaż wiem, że nawet z takim dostępem występują problemy w wyborze kolejnej lektury). W tym przypadku na myśl przychodzą dwa serwisy. Dla tych którzy czytają i słuchają polecam Legimi (ludzie od Legimi, jeżeli to czytacie - serduszkuję Was bardzo mocno!). Za to dla tych, którzy tylko słuchają dobrą opcją będzie Storytel i ich oryginalne produkcje.

Czytnik ebooków


Zdaję sobie sprawę, że wśród książkoholików jest bardzo wielu tradycjonalistów, którzy nie wyobrażają sobie lektury bez wymacania książki i wsadzenia nosa między strony, żeby poczuć zapach świeżej (lub nie tak świeżej) farby. Jednak zdarzają się sytuację, w których czytnik ebooków naprawdę się przydaje. Najbardziej oczywistą jest podróż (próbowaliście podróżować, czy to komunikacją miejską czy wybierając się w dalszą drogę z więcej niż z jedną, średnią książką w miękkiej oprawie?), ale ostatnio odkryłam radość, jaką sprawia mi czytanie w oryginale w dniu premiery. Co nie byłoby wykonalne, gdyby nie to, że mam czytnik (znaczy jest też opcja czytania na telefonie, ale ustalmy, że czytanie na czytniku jest lepsze dla oczu, szczególnie, kiedy czyta się cegły, okej?).



Miejsce na książki


Tu wchodzimy w tematykę, która będzie odpowiednia raczej dla rodziny i/lub bliższych znajomych. Nie wiem jak inni, ale ja bardzo często, kiedy ktoś życzy mi, żebym miała bardzo dużo książek, odpowiadam, że nie wiem gdzie bym je trzymała, bo więcej miejsca na nie też by się przydało (polecam taką odpowiedź, miny składających życzenia - bezcenne). Dlatego dobrym pomysłem, może być sprezentowanie książkoholikowi takiego miejsca - czy to w formie półek, czy to w formie regałów (tylko powtarzam - warto się upewnić w tym przypadku czy znajdzie się na nie miejsce, czy kolory będą pasowały itd.). A jeżeli chodzi o podpowiedzi jaki może być to regał, to wiecie - regał Billy z IKEI zawsze dobrze wygląda na zdjęciach na instagramie (też mam!).

Miejsce do czytania


Dobra, tak naprawdę przemawia przeze mnie radość, że sama w końcu mam idealne miejsce do czytania w swoim pokoju. Chociaż trochę musiałam w nie zainwestować (bo jakoś tak wyszło, że od zrobienia miejsca do czytania przeszłam w fazę całkowitego remontu i wymiany wszystkich mebli, ale to szczegóły), to tak się do niego przyzwyczaiłam, że nie mogę sobie przypomnieć jak to było wcześniej. Podobnie jak miejsce na książki - prezent do konsultacji. Chociaż podejrzewam, że będziecie w stanie wymyśleć coś kreatywnego bez robienia przemeblowania w pokoju obdarowanego.



Niezbędnik mola książkowego


Zostańmy jeszcze chwilę przy bardziej kreatywnych pomysłach. Jeżeli lubicie przygotowywać prezenty, które mają jakiś motyw lub tworzą jakąś całość, jeśli chodzi o pomysł, to dla bliskiego książkoholika możecie przygotować Niezbędnik mola książkowego - czyli prezent do wykorzystania podczas lektury (oczywiście, książka nie załączona w zestawie. No, chyba, że bardzo chcecie). Kocyk, ciepłe skarpety, kubek z zapasem ulubionego napoju plus coś do przegryzienia. A może do tego jakieś książkowe gadżety?

Książkowe gadżety


Tutaj też możecie poszaleć, bo już dawno przestało się myśleć o gadżetach książkowych w kategorii zakładek. Teraz można wybierać wśród okładek czy nawet kieszeni na książki, uchwytów, które ułatwiają czytanie czy mini lampek, które pozwalają doświetlić książkę. Ale możecie też iść dalej - znajdziecie bardzo dużo gadżetów inspirowanych już konkretnymi historiami, postaciami lub autorami. Bluzki, płócienne torby, skarpety czy świeczki - to najczęstsze gadżety na jakie można natrafić w odmętach internetu, ale jestem przekonana, że nie jedyne.

Boxy subskrypcyjne


Listę pomysłów zamykam tak jak ją zaczęłam, czyli subskrypcjami. Tym razem jednak w wersji fizycznej. W internecie, szczególnie tym anglojęzycznym, znajdziecie mnóstwo boxów subskrypcyjnych z książkami i/lub gadżetami dla książkoholików. Uważam, że to świetny pomysł, jeżeli ktoś chce jednak podarować książkę - w końcu w boxach najczęściej znajdują się nowości wydawnicze, więc ryzyko zdublowania książki jest bardzo niewielkie, a już w ogóle, jeżeli jest to box z książką po angielsku. Sama mam na oku kilka opcji, ale na razie korzystałam jedynie z Willoughby Book Club i byłam bardzo zadowolona (chociaż dostawa trochę trwała, ale to pomińmy bo to nie ich wina).



A jakie Wy macie pomysły na prezenty dla książkoholika? A może sami dostaliście kiedyś coś, co sprzedajcie innym jako dobry pomysł na prezent? Koniecznie dajcie znać!

0 Komentarze