eM radzi: Jak przetrwać Targi Książki?



Są takie wydarzenia w ciągu roku, które sprawiają, że nawet największe mole książkowe (i nie tylko!) porzucają swoje (mniej lub bardziej) spokojne kryjówki, żeby przez kilka dni pobyć w towarzystwie ludzi podobnych sobie. Tak, oczywiście chodzi mi o Targi Książki.

Nie wiem czy wiecie, ale tak się składa, że jutro rozpoczynają się Warszawskie Targi Książki, dlatego jako ich stała, doświadczona bywalczyni, postanowiłam podzielić się z Wami kilkoma spostrzeżeniami o tym, o czym warto pamiętać wybierając się na taką imprezę. Musicie jednak wziąć poprawkę na to, że sama na targach bywam w czasie kiedy jest najwięcej ludzi (czyli w weekend) - z tego co mi wiadomo, w inne dni bywa trochę spokojniej. I żeby nie było - nic nie stoi na przeszkodzie, żeby wykorzystać te spostrzeżenia również przy innych książkowych okazjach. Tyle tytułem wstępu, czas przejść do konkretów.

Jeżeli śledzicie coroczne wyniki badań Biblioteki Narodowej na temat stanu czytelnictwa w Polsce i wydaje Wam się, że na imprezach książkowych nie pojawia się zbyt wiele osób - jesteście w błędzie. Co z resztą zauważycie zanim wejdzie na targi. Dlatego przygotujcie się na kolejkę do kasy biletowej, która czasami wygląda przerażająco (ja akurat od kilku lat omijam tę wątpliwą przyjemność, bo bycie blogerem w końcu się do czegoś przydaje. Ale tylko w tym momencie!).



Idąc na Targi Książki, nie nastawiałabym się na zakupy, bo chociaż książki wołają do Was ze wszystkich stron to obniżki są niewielkie w porównaniu do księgarni internetowych. Mimo to, na wszelki wypadek weźcie ze sobą gotówkę (dokładnie odliczoną kwotę) lub kartę (ustawcie sobie limit na koncie) oraz dodatkową torbę (jeżeli się da - bierzcie coś co jest bardzo pojemne i wygodnie jest to nosić z obciążeniem przez kilka godzin). Tam naprawdę unosi się coś dziwnego powietrzu, co powoduje, że niektórzy doznają dziwnych zaników pamięci i budzą się  już przy wyjściu obładowani książkami.

Musicie się również przygotować na kolejki do wejścia - szczególnie, jeśli przychodzicie na samo otwarcie. Może się okazać, że te kilkanaście minut snu dłużej zaoszczędzi Wam czekania. No chyba, że lubicie kolejki, to weźcie ze sobą książkę - niech cały ten czas będzie dobrze wykorzystany, a co!

W weekend prędkość poruszania się na terenie targów jest tak zawrotna, że nie nastawiajcie się na bezproblemowe szusowanie
z prędkością światła między stoiskami, a raczej na trenowanie stawiania jak najmniejszych kroków, żeby przypadkiem nie pozbawić kogoś przed Wami obuwia.


Lubicie tlen? Mam dla Was złą wiadomość.  Musicie o nim zapomnieć, a jeżeli już naprawdę będzie Wam potrzebny (serio, do czego Wam jest potrzebny tlen?), to możecie spróbować przebić się w stronę trybun, gdzie jak miejsce pozwoli, można na chwilę usiąść i zaplanować strategię na kolejne stoiska czy punkty programu. A właśnie - strategia to dobra rzecz (i mapka!) bo może się okazać, że żeby dostać się do kolejnego stoiska musicie obejść prawie cały teren targów (co może też spowodować, że będziecie spóźnieni).


Warto ze sobą zabrać kogoś do towarzystwa. Albo do targania książek, których się przecież nie kupiło. Albo do zajmowania miejsca w dwóch kolejkach do autorów jednocześnie. Dodatkowo uwaga: zachowanie łączności telefonicznej jest dość istotne, bo łatwo jest się zgubić. A wspominając o kolejkach - sprawdźcie za czym dana kolejka stoi, czy przypadkiem nie jest to kolejka do autora trzy stoiska dalej.

Jeżeli szukacie sal w których mają mieć miejsce wydarzenia (np. wymiana książek czy jakieś dyskusje) - idźcie za ludźmi którzy wyglądają na takich co wiedzą co robią i idą w kierunku windy (to akurat w przypadku warszawskich targów). Ja co roku szukam tych samych sal i nigdy nie pamiętam jak rok wcześniej tam dotarłam, a ta metoda o dziwo działa za każdym razem.

A na zakończenie, czy wspominałam już, że będzie dużo chodzenia i stania w kolejkach? Także wiecie, załóżcie jakieś wygodne buty - no chyba, że jesteście masochistami w takim przypadku szpilki albo nierozchodzone buty będą w sam raz!

Mam nadzieję, że powyższe rady komuś się przydadzą, a jeżeli jesteście stałymi bywalcami targów książkowych - dajcie znać, czy dodalibyście coś jeszcze.

A przy okazji - kto z Was będzie na targach w Warszawie?

0 Komentarze