[eMyk] Potęga tiktoka, czyli o fenomenie Squid Game


Po raz kolejny jesteśmy świadkami sytuacji, która doskonale pokazuje, jaką potęgą jeśli chodzi o promocję jest TikTok. I nie chodzi tu o chłodno wykalkulowaną promocję stworzoną przez ludzi siedziących w agencjach marketingowych (a przynajmniej na to nie wygląda) - chodzi tu po prostu o swojskie pójście w viral. 

W tym momencie, chyba nikomu nie trzeba przedstawiać Squid Game. Ten koreański serial (k-drama) Netflixa podbił świat. Według oficjalnych danych, w ciągu miesiąca stał się najpopularniejszym serialem aż w 90 krajach, a obejrzało go 111 milionów kont. Tym samym rekord Bridgertonów z początku roku (w ciągu miesiąca obejrzało ich ok. 80 mln kont). Robi wrażenie? 

To jeszcze większe powinien zrobić fakt, że do jego sukcesu w dużej mierze przyczynił się TikTok. To właśnie tam zaczęły powstawać filmiki związane z serialem, które w dużej mierze dotyczyły poszczególnych gier - szczególnie pierwszej oraz drugiej. A przynajmniej takie podsuwał mi algorytm. I jak to tam zwykle bywa - kiedy coś się zaczyna robić popularne, coraz więcej ludzi chce sprawdzić o co w tym chodzi oraz nagrać swój film z danym trendem, żeby spróbować samemu się wybić. Dzięki temu coraz więcej osób zaczynało dowiadywać się o serialu i go oglądać. A potem przyszedł czas na media oraz twórców na innych platformach. Wszystko to spowodowało, że chociaż szał na TikToku na Squid Game przeminął, tak sam serial stał się światowym fenomenem. Nawet w Polsce już niedługo będzie miał premierę nieoficjalny przewodnik po serialu. 

Co więcej, popularność Squid Game pociągnęła za sobą korzyści dla dwóch innych dzieł popkultury koreańskiej. W pewnym momencie, do filmików związanych z serialem na TikToku, zaczęto dodawać piosenkę Lisy z BLACKPINK Money jako dźwięk. Do tego stopnia, że niektórzy byli w szoku, kiedy okazało się, że piosenka nigdy nie była soundtrackiem w tym serialu. Nawet teraz jest ona nazywana jako “piosenka ze Squid Game. Pomijając już kwestię tego, że ludzie byli zaskoczeni, że jest to utwór członkini k-popowego zespołu, ogromne wrażenie robi fakt ile to przypadkowe połączenie ze Squid Game dało Lisie. Money pochodzi z jej debiutanckiego single albumu zawierającego dwie piosenki (Money to ta druga, mniej promowana), który dla wielu był rozczarowaniem - co było odzwierciedlone również w wynikach na chartach. Teraz sytuacja wygląda trochę inaczej, bo po prawie dwóch miesiącach, bez dodatkowej promocji, utwór znalazł się na liście Billboard Top 100 na 90 miejscu. 

To samo, ale może trochę na mniejszą skalę, można powiedzieć o kolejnej k-dramie, która miała premierę na Netflixie niedługo po sukcesie Squid Game - My Name. Może i wyniki ani rozgłos nie były tak spektakularne, ale widać, że zainteresowanie zainteresowanie koreańskimi serialami może się zacząć rozprzestrzeniać coraz szerzej. W końcu nie tak łatwo wejść do top 10 najczęściej oglądanych produkcji w danym momencie jedynie kilka dni po dodaniu na platformę.

Podsumowując, mam dwa główne przemyślenia. Po pierwsze, jestem skłonna stwierdzić, że w tym momencie najlepszym narzędziem do promocji a zarazem obserwowania trendów jest TikTok. Może i trendy jak szybko pojawiają się tak znikają, ale nie można zaprzeczyć, że nie mają wpływu. Po drugie, wychodzi na to, że kolejny element koreańskiej kultury stał się źródłem światowego zainteresowania - pytanie tylko, na jak długo utrzyma się zainteresowanie k-dramami? I jaki kolejny element koreańskiej kultury szturmem zdobędzie zainteresowanie ludzi na całym świecie?


0 Komentarze