17:08

Najlepsze na długie wieczory: Retellingi

Najlepsze na długie wieczory: Retellingi



Nie ma co ukrywać, że to co dzieje się za oknami ma w jakimś stopniu wpływ na to, po jakiego rodzaju lektury sięgamy. A przynajmniej obserwuję to zarówno u siebie, jak wśród mojego najbliższego otoczenia. Im robi się zimniej, tym mocniej ciągnie mnie do pozostania w domu pod kocykiem i zatopieniu się w baśniowej lekturze. I to dosłownie, bo właśnie podczas długich wieczorów łapię się na tym, że na mojej liście książek do przeczytania pojawiają się historie będące retellingami różnego rodzaju baśni. 


Przez moment zastanawiałam się dlaczego to po właśnie taki rodzaj książek sięgam najczęściej. Na pewno jest to kwestia swego rodzaju przeniesienia się do innego świata, który kojarzy się z dzieciństwem. Ale też nie mogę zaprzeczyć, że same retellingi uwielbiam za to, że z jednej strony zaspokajają moją potrzebę gdybynia ‘co by było gdyby’ a z drugiej strony naiwna część mnie, chce wierzyć, że w takiej historii wszystko skończy się dobrze (nie żeby w baśniach tak zawsze było). Bo jak tak ponuro za oknem, to zawsze cieplej się robi, jak chociaż fikcyjnym bohaterom układa się życie. 


Dlatego też postanowiłam podzielić się z Wami moimi ulubionymi książkami (bądź seriami), które są retellingami baśni. Zarówno tych, które znamy z disneyowskich wersji jak i tych od braci Grimm oraz czegoś bliżej naszej słowiańskiej tradycji. 



Marissa Meyer

Saga Księżycowa: Cinder, Scarlet, Cress, Winter


Zaczniemy od serii książek, która jest swego rodzaju zbiorem retellingów, bo tak naprawdę każda z części wprowadza nam wariację na temat kolejnej znanej historii - głównie jej disneyowskiej wersji. Chodzi tu oczywiście o Sagę Księżycową, która dzieje się w bliżej nieokreślonej przyszłości, gdzie nie dość, że mamy roboty i androidy to na dokładkę podróżujemy również w kosmosie. A do tego wszystkiego dostajemy nawiązania do Kopciuszka (Cinder), Czerwonego Kapturka (Scarlet), Roszpunki (Cress) oraz Królewny Śnieżki (Winter). W porównaniu do materiału źródłowego, największą różnicą Sagi Księżycowej jest to, że bohaterki pokazują, że bycie księżniczką nie polega jedynie na oczekiwaniu na pojawienie się  księcia z bajki. A do tego wszystkiego momentami mam flashbacki do Czarodziejki z Księżyca




Brigid Kemmerer
The Cursebreakers: A Curse So Dark and Lonely, A Heart So Fierce and Broken,
 A Vow So Bold and Deadly.

Pozostając w klimatach disneyowskich, nie mogłabym wspomnieć o A Curse So Dark And Lonely, które otrzymałam od księgarni TaniaKsiążka.pl. O istnieniu tego tytułu oraz o tym, że nawiązuje do historii Pięknej i Bestii wiedziałam bardzo długo (ba, już przed angielską premierą byłam nim zainteresowana!) i teraz żałuję, że tak długo zwlekałam z jego lektura. Chociaż przeczytałam jedynie pierwszą część (w sumie będzie to trylogia), to sam pomysł stworzenia równoległych światów i obsadzenia w głównej roli bohaterki dziewczyny cierpiącej na dziecięce porażenie mózgowe jest absolutnie fenomenalny. Szczególnie, że Harper pokazuje, że ograniczenia nie muszą nimi wcale być. Plus tutaj jeszcze bardziej było widać nawiązania nie tylko do głównego motywu Pięknej i Bestii, ale również do poszczególnych wydarzeń (w tym również ich kolejności). Jestem bardzo ciekawa, jak będą wyglądały kolejne tomy (czy pójdziemy w kolejne retellingi? A może pójdziemy tropem własnego świata tak jak w przypadku Dworu Cierni i Róż Sarah J.Maas, który początkowo również był opisywany jako retelling Pięknej i Bestii). A gdyby ktoś się zastanawiał, to pomimo angielskiego tytułu, książka jest również wydana po polsku (ale na razie tylko pierwszy tom)



Naomi Novik
Wybrana, Moc Srebra

Jeśli chodzi o retelling baśni braci Grimm, to pierwszy przykład, który nasuwa mi się na myśl to Moc Srebra, której nadal nie przeczytałam (ale mam nadzieję, że ta zima będzie zimą podczas której tego dokonam!), ale którą wszyscy polecają. I bardzo mnie to nie dziwi, bo jest to historia z tej samej serii (ale nie w sensie, że tego samego świata, ale tego samego rodzaju? W każdym razie nie musicie ich czytać w kolejności) co Wybrana, którą niesamowicie uwielbiam a jak się nad tym zastanowić, to mogę również polecić ją tutaj - w końcu wykorzystuje dość mocno podania o smokach żądnych młodych panien, czy te o Babie Jadze. Na pewno jednak, Wybrana ma znacznie mroczniejszy klimat niż poprzednie propozycje na liście, więc weźcie to pod uwagę, wybierając lekturę!



Katherine Arden
Trylogia Zimowej Nocy: Niedźwiedź i słowik, Dziewczyna z wieży, Zima czarownicy


Zostając w słowiańskich klimatach, nie można zapomnieć o trylogii Zimowej Nocy z pierwszą częścią o tytule Niedźwiedź i słowik. Chociaż elementy słowiańskie coraz częściej zaczynają się pojawiać w zagranicznych historiach, tak nie można powiedzieć, że jest ich dużo. Dlatego tak może cieszyć i fascynować historia, która jest połączeniem baśni o Dziadku Mrozie oraz Pięknej Wasylisie. Jednak to co najbardziej lubię w tej historii, to pokazanie brutalnego zderzenia dwóch światów - tego baśniowego, z legend i mitów z tym rzeczywistym, reprezentowanym przez chrześcijaństwo, wypierającym dawne wierzenia i zwyczaje. 


Macie może jakiś gatunek literacki, czy jakiś konkretny rodzaj historii po które sięgacie, kiedy wieczory są coraz dłuższe? A jeśli nie jesteście fanami retellingów, zawsze możecie poszukać innej historii wśród beletrystyki na stronie księgarni TaniaKsiążka.pl



16:17

[K-pop w książkach] Jessica Jung - Lśnić

[K-pop w książkach] Jessica Jung - Lśnić


Nie można zaprzeczyć, że to jakie nastawienie mamy do czytania danego tytułu dość znacząco może wpłynąć na to jaki jest jest nasz odbiór całej historii. Nawet jeśli będziemy się starali to i tak podświadomie zupełnie inaczej będziemy traktować książki naszych ulubionych autorów, inaczej debiutantów a jeszcze inaczej osób, które wiemy, że mają ogromną wiedzę na temat o którym piszą. I tak jak w większości przypadków niewiele mi trzeba, żeby zacząć kręcić nosem jeśli chodzi o książki związane z tematyką k-popu, tak w przypadku Lśnić, które otrzymałam z księgarni TaniaKsiążka.pl, napisane przez jedną z członkiń legendarnego zespołu k-popowego Girls’ Generation - Jessicę Jung, bardzo trudno było mi to zrobić. 


Głównie dlatego, że od samego początku książka była promowana jako historia inspirowana tym co sama przeżyła Jessica i nawet dla osoby, która nie wie zbyt wiele o Girls’ Generation (czytajcie: mnie) nie trudno było znaleźć podobieństwa w jej biografii do głównej bohaterki - Rachel. Pikanterii wszystkiemu dodaje jeszcze fakt, że Jessica została wyrzucona z zespołu w niezbyt jasnych okolicznościach 29 września 2014 roku - premiera jej książki miała miejsce dokładnie 6 lat później. Przypadek? Z resztą sami przeczytajcie wywiad z autorką.


Patrząc jednak na samą historię opowiedzianą w Lśnić, to nie wydaje się ona zbyt porywająca. Kolejna historia o dziewczynie, która chce zostać gwiazdą i która musi zdecydować się co tak naprawdę jest dla niej ważne. Schemat bardzo podobny do tysięcy historii o nastolatkach próbujących odnieść sukces w show biznesie. Rachel Kim, czyli główna bohaterka, też nie wyróżnia się zbytnio niczym szczególnym na tle koleżanek, które przebyły taką samą drogę u innych autorów. Znając realia k-popu, również bardzo łatwo było się domyślić jak skończy się wątek romantyczny, który był dla mnie najbardziej infantylnym elementem historii. 


Lśnić wypada dużo lepiej, jeśli popatrzymy na całokształt. Tak jak pisałam powyżej, możliwe że tak ją odbieram, bo wiem, że została napisana przez osobę, która wie o czym pisze i może niektóre kwestie zostały trochę podkolorowane (w końcu dramy są potrzebne, szczególnie w literaturze młodzieżowej), ale jednak nie do tego stopnia jak zostało to zrobione w innych, podobnych tytułach. Tutaj nie mamy jednoznacznie pokazanego wszystkiego co dzieje się za kulisami jako złe. Powiedziałabym nawet, że dostajemy dość duże pole do tego, żeby samemu wysnuć wnioski na temat tego co sądzimy o kulisach świata k-popu. Zarówno jeśli chodzi o zachowanie firm, ale jak również samych trainee czy idoli. 


Byłam bardzo mile zaskoczona, że w Lśnić podjęto temat o którym istnieniu wiedzą wszyscy, którzy bardziej interesują się k-popem, a który mimo to nie jest zbyt często poruszany. Chodzi tu o podwójne standardy wobec żeńskich i męskich idoli czy nawet i trainee. I jedni i drudzy mają ciężko, ale niestety dziewczyny, a potem kobiety są w tej branży traktowane gorzej. Zaczynając od złośliwych komentarzy dotyczących wyglądu, standardów dotyczących wagi czy za krótkich spódnic aż po wrzucanie ich pod autobus w momencie, kiedy na jaw wychodzą związek z idolami (tak, aby uratować jego reputację). To co mi dodatkowo zaimponowało, to pokazanie jak nieświadomi wobec tego procederu mogą być męscy idole i trainee. 


Jednak żeby nie było do końca kolorowo, to muszę przyczepić się do bardziej technicznej strony. Trochę nie rozumiem, co tu się wydarzyło jeśli chodzi o tłumaczenie koreańskich zwrotów (chyba w większości nie zostały przetłumaczone) oraz o przypisy (jest ich dosłownie pięć i nie wiem czy są one potrzebne). Z jednej strony potrafię to zrozumieć, bo w końcu czytelnikami Lśnić będą głównie osoby siedzące w koreańskiej popkulturze, więc które coś kojarzą jeśli chodzi o koreański, ale nie można zapomnieć o osobach, które zbytnio nie ogarniają języka. Albo przez przypadek trafiły na ten tytuł. 


Kontynuacja historii została już potwierdzona - Bright, zostanie wydane w oryginale w październiku 2021. Nie cichną również plotki o ekranizacji. Na pewno to nie jest ostatni raz, kiedy usłyszymy o tej historii. 


Lśnić to moim zdaniem jedna z najlepszych książek, które zawierają w sobie wątek k-popu. Może nie jest ambitną, nieprzewidywalną lekturą, ale przez świadomość, że świat opisywany jest przez osobę, która doświadczyła tego wszystkiego sama powoduje, że czyta się to całkiem przyjemnie. I w końcu lekturze nie towarzyszy zażenowanie. 


Powyższa opinia, jest częścią serii tekstów w których dzielę się opiniami na temat książek z wątkami k-popowymi. Jeśli interesuje Was więcej tematów: 

K-pop tajne przez poufne


Koniecznie sprawdźcie ofertę książek o k-popie na stronie księgarni TaniaKsiążka.pl


16:21

Zapowiedzi listopad 2020: książki

Zapowiedzi listopad 2020: książki


Tak jak co roku, listopad jest miesiącem w którym wydawnictwa dają oddech naszym portfelom, żeby przyszykować je na świąteczne uzupełnianie tytułów, które chciało się kupić, ale nie miało się czasu/okazji/funduszy, żeby to zrobić. Dlatego w tym miesiącu nie dość, że zapowiedzi wyglądają skromnie, to wszystkie mają premierę w pierwszej połowie miesiąca (no, prawie wszystkie). 


Chloe Gong - These Violent Delights (These Violent Delights #1)

Premiera: 17 listopada 2020



Opowieść będąca re-tellingiem Romea i Julii, mająca miejsce w Szanghaju w 1926 roku. Krwawy spór między dwoma gangami powoduje, że ulice spływają krwią, pozostawiając miasto w beznadziejnym chaosie. W sercu tego wszystkiego jest Juliette Cai, była tancerka, która wróciła, żeby podjąć rolę dumnej dziedzicki Szkarłatnego Gangu - sieci kryminalistów będących ponad prawem. Ich jedynymi przeciwnikami są Białe Kwiaty, które walczyły ze Szkarłatnym Gangiem od pokoleń. A za każdym ich ruchem jest ich dziedzic, Roma Montagov, pierwsza miłości Juliette oraz jej pierwsza zdrada. 


Jednak kiedy gangsterzy po obu stronach wykazują oznaki niestabilności czego kulminacją jest wyrywanie własnych gardeł, ludzie zaczynają szeptać. O zarazie o szaleństwie. O potworze w cieniach. Kiedy liczba nieżywych się zwiększa, Juliette raz Roma muszą odłożyć na bok zarówno swoją broń jak i niechęć, by pracować razem. Jeśli nie uda im się zatrzymać chaosu, nie będą mieli miasta do rządzenia. 


Charlie N. Holmberg - Spellbreakers (Spellbreakers Duology #1)

Premiera: 1 listopada 2020



Osierocona Elsie Camden już jako dziewczynka nauczyła się, że są dwa rodzaje czarodziejów na świecie: ci, którzy płacą za moc rzucania zaklęć oraz ci, tacy jak ona, którzy urodzili się z mocą ich łamania. Jednak jako że jest nielicencjonowanym użytkownikiem magii, jej dar jest przestępstwem. Na zlecenie podziemnej grupy znanej jako Cowls, Elsie używa swojego daru pozwalającego na łamanie czarów by pomagać zwykłym ludziom i buntować się przeciwko arystokracji, niczym Robin Hood. 


Należący do elit użytkownik magii Bacchus Kelsey jest jedno ekskluzywne zaklęcie od tytułu mistrza, kiedy łapie Elsie łamiącą zaklęcie. Aby chronić swój sekret, Elsie dobija targu. Pomoże Bacchusowi naprawić niesforne zaklęcia wokół jego posiadłości, jeśli jej nie wyda. Pracując razem, Elsie rośnie zaufanie oraz sympatia do przystojnego nieznajomego. Tak samo jak jej lęk spowodowany wzrostem liczby morderstw czarodziejów i kradzieży ksiąg zaklęć pozostawionych przy ich ciałach. 


Marissa Meyer - Instant Karma 

Premiera: 3 listopada 2020


Prudence Daniels, która zawsze musi być najlepsza, jest pierwsza żeby oceniać leniwych, niegrzecznych oraz aroganckich mieszkańców w swoim nadmorskim miasteczku. Jej sny o sprawiedliwości wymierzonej przez karmę stają się prawdę, kiedy po nocy spędzonej z przyjaciółmi budzi się z nagłą zdolnością sprowadzenia karmy na wszystkich dookoła niej. Pru beztrosko korzysta z mocy, karząc wszystkich od wandali do hackerów karaoke, jednak jest jedna osoba na której jej moce nie działają: Quint Erickson, jej wymigujący się partner w laboratorium oraz śmiertelny wróg. Wkrótce Pru zacznie odkrywać o nim prawdę, tak samo jak o swoich rówieśnikach, a także o niej samej - jak cienka jest granica między męstwem a próżnością, hojnością a chciwością oraz… miłością i nienawiścią. 



Jeśli jesteście zainteresowani jakie nowości pojawią się na polskim rynku wydawniczym, to powinniście zobaczyć co dla Was znalazła Gosiarella. 



Copyright © eM poleca , Blogger