[K-pop w książkach] Jessica Jung - Lśnić


Nie można zaprzeczyć, że to jakie nastawienie mamy do czytania danego tytułu dość znacząco może wpłynąć na to jaki jest jest nasz odbiór całej historii. Nawet jeśli będziemy się starali to i tak podświadomie zupełnie inaczej będziemy traktować książki naszych ulubionych autorów, inaczej debiutantów a jeszcze inaczej osób, które wiemy, że mają ogromną wiedzę na temat o którym piszą. I tak jak w większości przypadków niewiele mi trzeba, żeby zacząć kręcić nosem jeśli chodzi o książki związane z tematyką k-popu, tak w przypadku Lśnić, które otrzymałam z księgarni TaniaKsiążka.pl, napisane przez jedną z członkiń legendarnego zespołu k-popowego Girls’ Generation - Jessicę Jung, bardzo trudno było mi to zrobić. 


Głównie dlatego, że od samego początku książka była promowana jako historia inspirowana tym co sama przeżyła Jessica i nawet dla osoby, która nie wie zbyt wiele o Girls’ Generation (czytajcie: mnie) nie trudno było znaleźć podobieństwa w jej biografii do głównej bohaterki - Rachel. Pikanterii wszystkiemu dodaje jeszcze fakt, że Jessica została wyrzucona z zespołu w niezbyt jasnych okolicznościach 29 września 2014 roku - premiera jej książki miała miejsce dokładnie 6 lat później. Przypadek? Z resztą sami przeczytajcie wywiad z autorką.


Patrząc jednak na samą historię opowiedzianą w Lśnić, to nie wydaje się ona zbyt porywająca. Kolejna historia o dziewczynie, która chce zostać gwiazdą i która musi zdecydować się co tak naprawdę jest dla niej ważne. Schemat bardzo podobny do tysięcy historii o nastolatkach próbujących odnieść sukces w show biznesie. Rachel Kim, czyli główna bohaterka, też nie wyróżnia się zbytnio niczym szczególnym na tle koleżanek, które przebyły taką samą drogę u innych autorów. Znając realia k-popu, również bardzo łatwo było się domyślić jak skończy się wątek romantyczny, który był dla mnie najbardziej infantylnym elementem historii. 


Lśnić wypada dużo lepiej, jeśli popatrzymy na całokształt. Tak jak pisałam powyżej, możliwe że tak ją odbieram, bo wiem, że została napisana przez osobę, która wie o czym pisze i może niektóre kwestie zostały trochę podkolorowane (w końcu dramy są potrzebne, szczególnie w literaturze młodzieżowej), ale jednak nie do tego stopnia jak zostało to zrobione w innych, podobnych tytułach. Tutaj nie mamy jednoznacznie pokazanego wszystkiego co dzieje się za kulisami jako złe. Powiedziałabym nawet, że dostajemy dość duże pole do tego, żeby samemu wysnuć wnioski na temat tego co sądzimy o kulisach świata k-popu. Zarówno jeśli chodzi o zachowanie firm, ale jak również samych trainee czy idoli. 


Byłam bardzo mile zaskoczona, że w Lśnić podjęto temat o którym istnieniu wiedzą wszyscy, którzy bardziej interesują się k-popem, a który mimo to nie jest zbyt często poruszany. Chodzi tu o podwójne standardy wobec żeńskich i męskich idoli czy nawet i trainee. I jedni i drudzy mają ciężko, ale niestety dziewczyny, a potem kobiety są w tej branży traktowane gorzej. Zaczynając od złośliwych komentarzy dotyczących wyglądu, standardów dotyczących wagi czy za krótkich spódnic aż po wrzucanie ich pod autobus w momencie, kiedy na jaw wychodzą związek z idolami (tak, aby uratować jego reputację). To co mi dodatkowo zaimponowało, to pokazanie jak nieświadomi wobec tego procederu mogą być męscy idole i trainee. 


Jednak żeby nie było do końca kolorowo, to muszę przyczepić się do bardziej technicznej strony. Trochę nie rozumiem, co tu się wydarzyło jeśli chodzi o tłumaczenie koreańskich zwrotów (chyba w większości nie zostały przetłumaczone) oraz o przypisy (jest ich dosłownie pięć i nie wiem czy są one potrzebne). Z jednej strony potrafię to zrozumieć, bo w końcu czytelnikami Lśnić będą głównie osoby siedzące w koreańskiej popkulturze, więc które coś kojarzą jeśli chodzi o koreański, ale nie można zapomnieć o osobach, które zbytnio nie ogarniają języka. Albo przez przypadek trafiły na ten tytuł. 


Kontynuacja historii została już potwierdzona - Bright, zostanie wydane w oryginale w październiku 2021. Nie cichną również plotki o ekranizacji. Na pewno to nie jest ostatni raz, kiedy usłyszymy o tej historii. 


Lśnić to moim zdaniem jedna z najlepszych książek, które zawierają w sobie wątek k-popu. Może nie jest ambitną, nieprzewidywalną lekturą, ale przez świadomość, że świat opisywany jest przez osobę, która doświadczyła tego wszystkiego sama powoduje, że czyta się to całkiem przyjemnie. I w końcu lekturze nie towarzyszy zażenowanie. 


Powyższa opinia, jest częścią serii tekstów w których dzielę się opiniami na temat książek z wątkami k-popowymi. Jeśli interesuje Was więcej tematów: 

K-pop tajne przez poufne


Koniecznie sprawdźcie ofertę książek o k-popie na stronie księgarni TaniaKsiążka.pl


0 Komentarze