[eM dramy] Jakie k-dramy na początek?


Kiedy radośnie zaczynam opowiadać mniej lub bardziej znajomym ludziom o swoim zainteresowaniu koreańską popkulturą, zawsze przychodzi moment w którym pada pytanie: To co polecasz? Pytanie o tyle podchwytliwe i trudne, że tak naprawdę nie ma jednej dobrej odpowiedzi.
I chociaż w takich momentach, warto pamiętać o różnicach kulturowych i nie podsuwać czegoś bardzo specyficznego, to tak naprawdę k-drama nie jest gatunkiem samym w sobie a różnorodność historii i wybór czegoś dla siebie może przyprawić o ból głowy. Dlatego postanowiłam stworzyć krótką listę dram, które oglądałam a które polecam na początek przygody uwzględniając rodzaj historii. 





Zaczniemy od k-dram, które mają w sobie nadnaturalne wątki - na pierwszy ogień drama od której sama zaczęłam przygodę z koreańskimi serialami. W - Two Worlds opowiada historię kobiety, studentki medycyny, która dziwnym trafem znalazła się w historii z webtoona stworzonego przez jej ojca. Potem mamy Goblina, czyli wręcz klasyk, jeśli chodzi o przekonywanie do koreańskich dram - tym razem historia 900 letniego Goblina (stwora z koreańskiej mitologii), który przemierza świat w poszukiwaniu wybranki (przyszłej żony), która jako jedyna może zakończyć jego nieszczęśliwy żywot (chociaż gdyby ktoś się mnie pytał, to dużo bardziej ciekawy jest tam drugi plan ze Żniwiarzem na czele). Najświeższą dramą w tym klimacie jest Hotel del Luna, czyli historia właścicielki tajemniczego hotelu w którym gośćmi są duchy zmarłych mających parę spraw do załatwienia w świecie żywych. 




Kolejne dramy, to takie, których odpowiedniki bardzo trudno znaleźć w zachodnich serialach. Są to historie dość zwyczajnych młodych dorosłych (dwudziesto kilko - trzydziestolatków), którzy powoli wkraczają w dorosłe życie i wszystko co z nim związane. Age of Youth to historia grupy całkowicie różnych studentek, które zamieszkały w jednym domu (są dwa sezon, sezon pierwszy jest dużo lepszy!). Fight For My Way to historia paczki wieloletnich przyjaciół, którzy nie chcą, żeby ich marzenia i plany na przyszłość zostały zweryfikowane przez dorosłe życie. Natomiast Because This is My First Life to historia osób, które w niespotykany sposób (*ekhemmałżeństwoekhem*) próbują rozwiązać swoje problemy mieszkaniowe. 




Just between lovers skupia się nie tylko na młodych dorosłych, ale również na innych osobach, które ucierpiały lub których najbliżsi ucierpieli w wyniku katastrofy budowlanej - a dokładnie zawaleniu centrum handlowego. Historia o tym jak różni ludzie zachowują się w tej samej sytuacji i jak ekstremalne sytuacje wpływają na dalsze życie. 


Dość specyficznym tytułem, który również polecam osobom zainteresowanym koreańskimi dramami to Mr. Sunshine. Specyficzny - bo z jednej strony jest to drama historyczna, które najczęściej nie są dobrym pomysłem na początek, a z drugiej strony jest najmniej podobny do typowych koreańskich dram ze wszystkich tytułów, które oglądałam. Mr. Sunshine to historia syna niewolników, który uciekł z Korei do Stanów Zjednoczonych, po czym po latach wraca do ojczyzny, gdzie zakochuje się w córce arystokraty. Ciekawa dla polskiego widza będzie jeszcze to, że w Mr. Sunshine bez problemu można znaleźć podobieństwa między dziejami Korei i Polski. 




Ostatnie dwie dramy, które mogą być dobrym pomysłem na początek, to historie kobiet, które wiedzą czego chcą. Her Private Life opowiada historię kuratorki w galerii sztuki, która po godzinach jest… fanką członka k-popowego zespołu. W piękny sposób jest tu pokazane, że wiek nie gra roli, jeśli chodzi o hobby. Natomiast w Search: WWW znajdziemy zarówno komentarz dotyczący tego w jakim stopniu media społecznościowe wpływają na zachowanie społeczeństwa jako całości jak i poznamy historię trzech bardzo różnych bohaterek, które robią karierę w branży internetowej. 



Dla tych, którzy potrzebują dodatkowych informacji na temat k-dram, podrzucam dodatkowe teksty:


0 Komentarze